zagadki

Gratuluje pomyslu. Bardzo dobry. Ale „po raz pierwszy w Polsce” brzmi, jakby zadne pismo w Polsce nie proponowalo nigdy dotad sudoku. Nawet „Wiedza i Zycie”. A w numerze „WiZ” z czerwca 1997 roku i w paru pozniejszych jest lamiglowka o nazwie „dziewiec po dziewiec”, ktora wyglada jak sudoku, zasady ma jak sudoku, tylko nazwe inna. Poza tym mam wrazenie, ze pokój zagadek zetknelam sie z tym nie tylko w „Wiedzy i Zyciu”. Wiec moze to „po raz pierwszy w Polsce” jest odrobinke na wyrost. udało mi się”tylko nie jestem pewna, czy to sudoku nie ma kilku rozwiązań. „W penym momencie – pod koniec rozwiązywania – utkwiłam i nie mogłam dokonać żadnego logicznego wyboru liczby. Postanowiłam wybrać drogę eliminacji złych rozwiązań. Strzeliłam w jednej kratce wybór 1 z 2 możliwych liczb, potem musiałąm to powtórzyć raz jeszcze. Wybory okazały się prawidłowe. Szczęście czy możliwość kilku rozwiązań?” Całkiem miła rozrywka. Wkręciłem się na dobre. Rozwiązałem wszystkie (do maxi mam zamiar się dobrać), 29 nawet dwa razy, bo w mojej broszurze jest ona powtórzona jako 33. Prośba do Redakcji o zamieszczenie na stronie internetowej diagramu 33 do rozwiązania. Nb. gdyby rozwiązania podano w dwu kolorach (np. czerwone cyfry oznaczałyby stan wyjściowy), to byłoby to o co chodzi. A w ogóle świetny pomysł i prośba o regularną kontynuacje.  dało mi trochę popalić, ale udało się!! podchodziłam do niego chyba ze 4 razy – za każdym razem chwila nieuwagi i na końcu rozczarowanie; aż wreszcie w ostatnim dniu (30-tego) sukces!! potrzebna była cierpliwość, wytrwałość i upór; według mnie rozwiązanie jest jednoznaczne – nigdy nie robiłam założeń; ciekawa jestem ile osób zakwalifikowało się do II etapu

nauka

Nie ma się co przejmować genetyką i kosztami z nią związanymi. U nas obowiązuje ,,nauczanie JP II” na które rocznie łożymy ok 4-5mld zł. Celowo tak rozpisanych by nikt do końca nie był w stanie stwierdzić ile tak naprawdę nas kosztuje owa ,,nauka”. By działać na polu genetyki są potrzebne lata mozolnych studiów. U nas jest za to mozolne wtłaczanie pamięci mięśniowej by każdy najtępszy osobnik wiedział co toJP II i, że na wszystkie problemy najlepsza jest modlitwa + opłatek rzecież nowotwory są nieuleczalne, a tylko zaliczalne, a terapia jest często gorsza niż sama choroba. Poza tym, to jaki ma sens meczenie ludzi chemioterapią? Niestety, ale statystyki medyczne pokazują tylko jak długo żyje pacjent leczony na raka, ale nie pokazują, jak długo jego życie jest znośne, jak długo jest to prawdziwe życie, a nie męczarnie związane z terapią, jakiej dostarcza współczesna medycyna.
Niestety, ale lekarze mają wciąż z dobry PR i wykorzystują go nieetycznie na wyciąganie pieniędzy na badania, o których z góry wiadomo, że nic nie chwilówki ratalne  przyniosą. Tak więc ja na pewno nie poddam się chemioterapii, gdyby u mnie zdiagnozowano jakiś nowotwór złośliwy. Wolę żyć krócej, a przyjemniej.
A o genetyce wiem zaś tyle, co wie współczesna nauka, czyli niewiele. Gdybym wiedział tyle o leczeniu nowotworów złośliwych, co wiem o naprawianiu samochodów, to wtedy może wziął bym się za leczenie ludzi, ale że wiem iż współczesna wiedza medyczna wciąż jeszcze nie osiągnęła poziomu wiedzy inżynieryjnej, to nawet nie myślę o tym, że mógłbym być lekarzem i dawać złudną nadzieję moim pacjentom.
Niestety, ale ponieważ współczesna medycyna zupełnie wciąż nie rozumie mechanizmu tworzenia się nowotworów złośliwych, to leczy ona tylko metodą prób i błędów. Oczywiście, nie ma w tym nic złego poza tym, że za takowe leczenie nie powinni lekarze pobierać żadnej opłaty, tak samo jak ja nie pobieram opłaty od znajomych za naprawianie ich samochodów, jako ze traktuję to zajęcie jako rodzaj nauki. I na koniec: gdyby zawodowy mechanik samochodowy wiedział tyle o funkcjonowaniu samochodu, co wie dziś o funkcjonowaniu organizmu człowieka najlepszy lekarz, to długo by taki mechanik nie popracował. Skandalem jest więc, że lekarze, którzy wciąż praktycznie nic nie wiedzą o nowotworach złośliwych, pobierają tak duże wynagrodzenie za to, że wciąż się uczą starając się, na ogół zresztą nieskutecznie, leczyć to schorzenie. 🙁
Prawda jest bowiem taka, że nasz organizm jest rodzajem urządzenia samonaprawiającego się, a więc choroba jest tak naprawdę tylko wtedy wyleczona, kiedy wyleczy ją sam organizm. Jedyne, co może medycyna, to pomóc temu mechanizmowi „samonaprawczemu”. Niestety, ponieważ lekarze bardzo mało wiedzą o tym mechanizmie, to najczęściej mu wręcz przeszkadzają, zapisując mnóstwo, często niepotrzebnych a nawet i wręcz szkodliwych lekarstw, jako ze otrzymują oni premie od firm farmaceutycznych za przepisywanie jak największej ilości lekarstw.

postęp

jak powiedziałam wyżej, nie wie Pan co oznacza być chorym i co znaczy każdy przeżyty miesiąc czy rok. Medycyna to nie naprawa samochodu. Metoda prób i błędów często jest niezbędna, bo ludzki organizm to nie samochód gdzie wszystko jest na wierzchu oraz konstruktor wszystko opisał. Genetyka, ta o której mówimy, pozwala na unikanie błędów lub popełnianie ich znacznie mniej.  Wiem doskonale, co to znaczy być chorym, a jeszcze lepiej to, jak serwis separatorów lekarze nieetycznie wykorzystują to, że ludzie chorują. Medycyna powinna być zaś jak naprawa samochodu, jeśli lekarze chcą pobierać pieniądze za leczenie. Przecież mechanikowi samochodowemu płaci się tylko wtedy, jeśli naprawi on samochód, a nie za to, że go naprawia (albo próbuje naprawić) i tak samo powinno być z lekarzami. Lekarzom powinno się więc płacić najwcześniej dopiero rok po wizycie czy też operacji, a nie wcześniej, albo też powinni oni dawać gwarancje na piśmie, że dobrze pacjenta wyleczyli, a jeśli nie, to powinni oni płacić swoim pacjentom wysokie kary umowne za to, że nie potrafili tych pacjentów wyleczyć.
Przecież jeśli ktoś pracuje metodą prób i błędów, to znaczy, że się dopiero uczy, a więc nie powinien on(a) brać pieniędzy od pacjentów za to, że się uczy.
Zgoda: genetyka oznacza postęp w medycynie, a więc w leczeniu chorych, ale ona przecież dopiero raczkuje, a więc nie róbmy sobie zbyt dużych nadziei – genetyka oraz medycyna są przecież dziś w takim miejscu, w jakim fizyka była za Galileusza, czyli przed Newtonem, a chemia przed Lavoisierem. A aby skutecznie leczyć nowotworowy złośliwe, to genetyka i medycyna powinny być co najmniej na etapie Einsteina. I tu leży pies pogrzebany…

nitka gazowa

To jest business miedzy Niemcami i Rosja i nikomu nic do tego. Za wtracanie sie mozna tylko dostac po mordzie.Rosjanie, przyciśnięci brakiem gotówki, rozpaczliwie próbują upchnąć swój gaz komu się tylko da. Tyle, że muszą obniżać jego cenę. Przykład kontraktu z Chinami wskazuje, że niekoniecznie jest to dla Rosji opłacalne.

Jednakze widac tu hipokryzje Uni, czyli Niemcow. To Unia (znaczy Niemcy) sazntazowala Bulgarie i to Unia (znaczy Niemcy) stawiala przeszkody w wyniku czego nie doszlo do budowy South Streem. Unia czyli Niemcy swiadomie dzialali aby pozbawic kraje poludniowej Europy dostaw gazu z Rosji. W wyniku czego Bulgaria stracila najwiecej. Ale Unia (znaczy Niemcy) nie przjemuja sie strata Bulgarii i krajow Europy poludniowej. A co do porozumienia, to trzeba zejść na Ziemię i uznać priorytet ekonomii. Polityka jest instrumentem do osiągania wyznaczonych celów. Intencje, no cóż, Świat był i jest brutalny; nie należy tego bezrefleksyjnie akceptować, ale trzeba to zawsze uwzględniać w swoich planach i kalkulacjach.

Fakt totalnej abstynancji Polski w współpracy z państwami UE borykającymi się z problemem „wędrówki ludów” niekoniecznie nadaje się do krytyki ws. Nord Stream 2.

Przypominam: Polsce oferowano współpracę, ale tu trzeba by się „dołożyć”, a to już nie to. darmowe chwilówki Lepiej jest brać!

Ale Niemcy zapwenili sobie dostawy gazu i Unia czyli Niemcy nie przszkadzja.

A ta tzw polityka energetycznaUni jest wymyslem debili, prowokatorow i podzegaczy. Glownie z Polski.

Rosja juz dawno zapowiedziala ze po wygasnieciu istniejacej umowy w 2019 nie chce miec z Ukraina nic wspolnego w sprawie transferu gazu dla Europy. Amerykanski wasal zniszczyl sobie reputacje i tego juz nie naprawi przez nastepne 50 lat.

Natomiast Gazprom ma racje. Odchodznie od dlugoterminowych umow przez Unie i w sprawie tak kapitalochonnych umow jak gazociagi i dostawy gazu jest scisle bezprawne. Gazprom wygra kazdy process za poniesione szkody

pączuś

Pączkiem można podbić oko, jeżeli trzydniowy, można zrujnować wątrobę jeśli zjada się w ilościach konkursowych i można wywołać niesnaski w rodzinie (Kto zjadł te dwa pączki, które sobie odłożyłem?). Nie mam pączków, jakiegoś sobie kupię.  Pojutrze usmażę faworki wg przepisu babci i na tym się zakończenie karnawału zakończy. W poniedziałek kupię kilka filetów śledziowych, które włożę w olej z cytryną i tak doczekam solowo Wielkiego Postu. Młodsza śledzi też nie jada. Ilość potraw, które są na jej indywidualnym indeksie woła o pomstę do nieba. A wszystko dlatego, że cały pawilonik piekarniczo – cukierniczy pełen był słodko – mdlącego zapachu. Obiektywnie rzecz biorąc pączek był b.dobry, ale mi wszystko tym skoncentrowanym, pączkowym aromatem wonieje. A jednak mam pączki, specjalnie przywiezione dla mnie, mimo że nie prosiłam. Są jednak dobre serca. Dziecko, które rano przypomniało, że dziś jest dzień pączka, potem odmówiło jego zjedzenia, bo nie lubi. A są bardzo dobre. A wiele cukierni w Gdyni jest otwartych od godziny 6.00. Znajomy, który chciał kupić pączki po 7.00, wszedł do cukierni i od razu zawrócił, sadząc, że nie ma już paczków, bo nie było i klientów. Okazało się jednak, że pączki są . Kolejki były dopiero później.
Pies nakarmiony, zupa kartoflanka z modyfikacjami od wczoraj nadal jest zupą obiadową i teraz już nie ma rady, trzeba zabrać się do roboty. A co to za robota wie tylko ten, kto cedził, klarował i mieszał 10 litrów”kompotu z aronii z dodatkami”.

Wynik na tłusty czwartek obrazu

 

 

Na dodatek nie mam zamiaru nakapać gdziekolwiek silnie barwiącą cieczą, a potem sprzątać to kilka godzin.  W dzisiejszej Gazecie Stołecznej podają ceny najlepszych (zdaniem jury Gazety) pączków w Warszawie. Najdroższe są w Słodkim Słonym czyli u Magdy Gessler – 8 zł i na Tamce – 3,50 zł. A Blikle w tym rankingu zajął 9 miejsce przy cenie podanej przez Małgosię. Zwyciężyły pączki z Górczewskiej po 2,20 zł.
Koszt naszych domowych pączków nie przekroczył 50 groszy, mimo, że było ich tylko 40 sztuk. Czy wiecie, że dawne gospodynie jako frytury – czyli tłuszczu do głębokiego smażenia (m.in pączków) używały tylko topionego sadła, nie smalcu? Powody były dwa: po pierwsze tłuszcz z sadła można rozgrzać do wysokiej temperatury i nie będzie się przypalał, po drugie sadło nie ma kuchennego zapachu (w odróżnieniu od smalcu i olejów). Już lata świetlne nie widziałam sadła w sprzedaży, a chciałam nauczyć córki jak się pozyskuje tłuszcz do frytury – zawsze w wodzie początkowo.

bielizna

STRINGI to pormograficzne dzieło Szatana, które prowadzi do rozwiązłości! Przeprowadzone ostatnimi czasy przez niezależne, chrześcijańskie środowiska naukowe badania jednoznacznie wykazały, że nawet okazjonalne noszenie stringów nie jest obojętne dla zdrowia kobiety. Naukowcy ponad wszelką wątpliwość udowodnili, iż stały nacisk wywierany na miejsce intymne u kobiety prowadzi do szeregu chorób i przypadłości jak np. rak szyjki macicy czy bezpłodność. Odważniejsi badacze uważają nawet, że skutkiem noszenia tego typu bielizny mogą być choroby serca. O moralnym aspekcie całej sprawy nawet nie wspominam, powiem tylko, że w świetle powyższych badań stało się oczywiste, iż permanentny nacisk wywierany na TĘ cześć ciała przez Stringi powoduje myśli nieczyste, spustoszenie w sferze emocjonalnej i duchowej, poczucie osamotnienia, lęki, wyrzuty sumienia, myśli samobójcze i …w konsekwencji niekontrolowaną rozwiązłość seksualną. Powiedzmy sobie zresztą szczerze, że Biblia ani słowem nie wspomina o stringach! Rodzaj bielizny nie jest aż tak ważny. Ja przekocham na pół każdą śliczną pannę, która ma na mnie ochotę. Niczego nie żałuję, bo raz się żyje. Idę na całość i odkręcam kobietom hamulce. Rozpalam je do białości, sprawiam, że zatracają się, wyją z rozkoszy, a ich oczy płoną dziką żądzą. Na dnie ich wyposzczonych i oficjalnie przyzwoitych dusz zawsze chowa się mała, różowa świnka, marząca o tym, aby dziki, seksualny zwierzak w ogniu namiętności ją wykochał do szaleństwa i spełnił najbardziej bezwstydne zachcianki.

Aby soki rozkoszy pociekły im po udach. Ludzie często z dulszczyzny i hipokryzji sami się więżą w zaklętej klatce własnych żądz. Więc otwieram te klatki i uwalniam demony, anielice do grzechu namawiam. Przychodzą, odchodzą, miewają czasem fochy. A ja fochy mam gdzieś. Uwolnione z łańcuchów panny pamiętają, co przeżyły i zawsze wracają, gdy dopada je mokra chcica i ogień pulsuje między nogami. Same przychodzą. Rzadko się przyznają, ale ja bezczelnie wiem, że kochają to tak, jak ja, hahaha! A co, może nieprawda? Hahah, to czemu się czerwienisz, pokaż, kotku, co masz w środku! I jak tu nie pomóc kobiecie. Zatem skąd się one wzięły? Czy nie jest to aby kolejny owoc przewrotności szataniej, kolejne zgniłe jabłko podrzucone grzesznej Ewie przez Bestię? Wielu – w tym i ja – sądzi, że tak! Osobiście uważam, że bielizna damska powinna być jednoczęściowa, wyprodukowana ze zdrowego ekologicznego polskiego lnu w kolorach stonowanych, niekrzykliwych i eleganckich np. szarym. Przewiewna i nie zanadto podkreślająca figurę . Można by nawet pomyśleć o specjalnej, chrześcijańskiej modzie dla kobiet, o chrześcijańskim kroju odzieży wierzchniej. No, ale to w przyszłości.

Grecki pasztet

Podczas gdy europejscy liderzy dość długo ociągali się z gratulacjami dla nowego premiera Grecji, Aleksisa Ciprasa z Koalicji Radykalnej Lewicy, jeden przywódca europejskiego kraju nie miał podobnych zahamowań – był to prezydent Rosji Władimir Putin. Mało tego, jeszcze tego samego dnia, ledwie kilkanaście godzin po ostatecznym podliczeniu głosów, w siedzibie zwycięskiej partii zjawił ambasador Rosji.

 

Następny kraj gdzie wybrano ludzi niesprzyjających UE. Znów wszyscy niezadowoleni, bo u władzy nie swoi. A może Grecja ma dosyć rządów nieudaczników i złodziei i wybrała tych, co coś potrafią. Była to decyzja wyborców i należy uszanować wybór a nie od razu psioczyć. Grecja ma nóż na gardle w postaci coraz bardziej wojowniczej Turcji . Turcy zbroją sie i mnożą na potęgę. Grecy jak Polacy kiepsko wyszli na gwarancjach zachodu podczas wojny ( Anglicy owszem przybyli w 1941 tylko że na widok Niemców uciekli pozostawiając sojusznika na łasce losu) To wszystko trzeba brać pod uwagę przy tej sprawie . Nie można na siłę powstrzymywać Greków skierowanych po wyborach na kurs prorosyjski. Tylko niech kursują z całym bagażem z całym dobrodziejstwem inwentarza to znaczy z długami. UE powinna postawić na jakość członków a nie na ilość. Niech Grecy sami ocenią gdzie w jakiej orbicie jest im lepiej. Grecy mają tak duże wymagania że nawet UE ma problemy by spełnić te oczekiwania i wziąć ich chociaż na częściowe utrzymanie. Może pod względem ekonomicznym to Rosja spełni ich oczekiwania i sfinansuje im wygodniejsze życie od tego w UE. Wziąć władzę w wyborach jest sztuką opartą na kredycie ale jeszcze większą sztuką jest ją utrzymać spłacając kredyt. Ciekawe ile Rosja wyłożyła kasy w Grecji żeby wygrali populiści lewicowi. I również ciekawe jest czy ktoś to wcześniej monitorował. Ja bym tego nie nazwał koniem trojańskim, ale brakiem profesjonalizmu i wyobraźni zasiedziałych na stołkach bonzów i decydentów w UE. Ale oni za to nie zapłacą . tylko MY. To, że UE wcześniej czy później zacznie się rozpadać było wiadomo od początku stworzenia tego tworu.Każdy kraj ma sam stanowić o sobie a nie słuchać nawiedzonych, którzy biorą ciężkie pieniądze i patrzą tylko swoich, zazwyczaj bankowych interesów. Więcej krajów nie tylko europejskich zwiąże się gospodarczo z Rosją. Taki skutek przyniosą te wszystkie sankcje narzucone na Rosję. Nowy Rząd Grecji jeszcze nie zaczął działać a już zaczyna się oczernianie i obrzydzanie. Niech zachód i USA wreszcie przestana się mieszać w sprawy innych krajów.

mikrofala

Mikrofala, mikrofalówka – oto urządzenie, z którego korzystamy, by błyskawicznie podgrzać albo przygotować posiłek. Ale czy taka forma obróbki żywności nie szkodzi zdrowiu? O możliwym negatywnym wpływie stosowania kuchenek mikrofalówek mówi się od dawna. Czy faktycznie jest się czym martwić? Z naukowego punktu widzenia mikrofalówka w żaden sposób nie szkodzi tylko po prostu różni się sposobem podgrzewania poprzez pobudzenie do ruchu atomów naszego jedzenia co jak wiadomo wywołuje ciepło nie ma to jednak żadnego ale to żadnego wpływu na skład witamin czy szkodliwość tych posiłków. Jeśli coś staje się szkodliwe to znaczy ze związki użyte do tworzenia np.

Pokarmów dla dzieci są szkodliwe.  Wiadomo, że składniki używane w żywności to syf i odpad ale obróbka też ma znaczenie, fale mogą wybijać elektrony różnie wpływać na różne substancje zależy to od długości fal, np. rentgen przejdzie przez człowieka ale nie przez ołów itd., Dawniej jadło się normalnie, wszystko smażyło się na smalcu i zdrowi byliśmy, ludzie dożywali starości w zdrowiu, pewnie, że byli i chorzy, ale teraz mało jest zdrowych, coraz młodsi ludzie umierają na nowotwory, nie ma chyba rodziny, w której nie byłoby chorego na raka.Jesteśmy truci na każdym kroku, a nawet lekarz nie leczy nas tym, co nam pomoże, ale tym, czym mu się opłaca. Kuchenka mikrofalowa niszczy witaminy, niszczy także mikroelementy. Potrawa z mikrofalówki jest całkowicie bezwartościowa. Syci, ale bez zdrowia. Miałem kuzyna, kierownika laboratorium w dużym szpitalu w New Jersey, niedaleko Nowego Jorku. Gdy kupił mikrofalówkę, przestrzegałem go, że będzie chorować. Nie chciał wierzyć. Niestety, po dwóch miesiącach zmarł na białaczkę. Jedni są bardziej odporni, wiele lat używają mikrofalówki bez widocznej szkody, inni są bardziej podatni, szybciej umierają. Bliski znajomy upierał się przy używaniu mikrofalówki, żona mu szybko umarła na raka, a on w dalszym ciągu twierdzi, że mikrofalówka jest dobra. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. W USA można kupić w sklepie z gwoździami, farbami, tanią, specjalną przezroczystą folię. Nakłada się na kuchenkę mikrofalową, i włącza kuchenkę. Tam gdzie są szpary, przez które może wydobywać się promieniowanie mikrofalowe, tam folia staje się kolorowa. W Polsce, w restauracjach i barach, nagminnie podgrzewa się potrawy w kuchniach mikrofalowych,ale nie ostrzega się klientów, że daje im się potrawę która przyspiesza śmierć białaczkową. Pracujący w gastronomii wyrażają zdziwienie, gdy im się mówi, żeby sprawdzali, czy kuchenka, którą obsługują, jest dla nich bezpieczna.

Witaminki

„Witaminki witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mamy dziarskie minki, bo zjadamy witaminki” – brzmią słowa popularnej piosenki dla dzieci. Nic dziwnego, że już od najmłodszych lat doceniamy znaczenie tych organicznych związków chemicznych. Jednak w ostatnich latach coraz częściej dostarczamy je organizmowi pod postacią syntetycznych suplementów, których nadmiar może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Nigdy nie jedzcie żadnych „witamin” wyprodukowanych w laboratorium. Z samego założenia się trujecie. Tylko pokarmy znajdujące się aktualnie na rynku, natura tak to urządziła, że daje radę. Okresowo pewnych witamin nie przyjmujemy z pokarmami latem lub zimą. BO TAKI JEST NATURALNY CYKL BIOLOGICZNY CZŁOWIEKA I NIE MA ON ŻADNEGO PRZEŁOŻENIA NA WSZYSTKIE CHEMICZNE TRUCIZNY REKLAMOWANE I WCISKANE PRZEZ KONCERNY FARMACEUTYCZNE.

Wystarczy spojrzeć na przeciętnego amerykanina aby uzmysłowić sobie, że tam koncerny farmaceutyczne rozpoczęły kampanię wciskania chemii do diety o 30 lat wcześniej niż u nas…..STRZEŻCIE SIĘ JAKICHKOLWIEK WITAMIN Z FABRYK, TO JEST POWOLNE ZATRUWANIE ORGANIZMÓW. Oczywiście pan profesor częściowo ma rację, suplementy syntetyczne szkodzą i dlatego nie powinno się stosować witamin i suplementów z apteki, witaminy i suplementy pochodzenia naturalnego kupuje się w sprzedaży bezpośredniej ale kosztują zdecydowanie więcej niż te apteczne. Od wielu lat stosujemy suplementy naturalne i zioła całą rodziną i czujemy się fantastycznie. Suplementy stosujemy w oparciu o zalecenia z analizy włosa, chodzi o ratowanie rynku farmaceutycznego i tych paskudnych, szkodliwych leków. A dobrze o tym wiem z własnego doświadczenia. Bo leki zniszczyły mi zdrowie, a suplementy diety uratowały i ratują nadal. Witamina C, ale nie ta z apteki, tylko naturalna w dużej dawce, uratowała życie komuś mu bliskiemu choremu na nowotwór na dodatkowe 3 lata, że aż lekarze dziwili się, że to niemożliwe i nie widzieli takiego przypadku. Poza tym nawet tutaj jest napisane, że beta karoten, jeśli szkodzi, to palaczom. Nie dajcie się ogłupić, bo będziecie się leczyć do końca życia, a być coraz bardziej chorymi. ja staram się unikać suplementów, jakiś czas temu zmieniłam mocno swoją dietę i jem dużo warzyw – paprykę, jarmuż, pomidory, ogórki, szpinak, strączkowe… Do tego kasza jaglana i olej lniany i niczego więcej mi nie trzeba! Żeby mieć pewność co do pochodzenia .