mikrofala

Mikrofala, mikrofalówka – oto urządzenie, z którego korzystamy, by błyskawicznie podgrzać albo przygotować posiłek. Ale czy taka forma obróbki żywności nie szkodzi zdrowiu? O możliwym negatywnym wpływie stosowania kuchenek mikrofalówek mówi się od dawna. Czy faktycznie jest się czym martwić? Z naukowego punktu widzenia mikrofalówka w żaden sposób nie szkodzi tylko po prostu różni się sposobem podgrzewania poprzez pobudzenie do ruchu atomów naszego jedzenia co jak wiadomo wywołuje ciepło nie ma to jednak żadnego ale to żadnego wpływu na skład witamin czy szkodliwość tych posiłków. Jeśli coś staje się szkodliwe to znaczy ze związki użyte do tworzenia np.

Pokarmów dla dzieci są szkodliwe.  Wiadomo, że składniki używane w żywności to syf i odpad ale obróbka też ma znaczenie, fale mogą wybijać elektrony różnie wpływać na różne substancje zależy to od długości fal, np. rentgen przejdzie przez człowieka ale nie przez ołów itd., Dawniej jadło się normalnie, wszystko smażyło się na smalcu i zdrowi byliśmy, ludzie dożywali starości w zdrowiu, pewnie, że byli i chorzy, ale teraz mało jest zdrowych, coraz młodsi ludzie umierają na nowotwory, nie ma chyba rodziny, w której nie byłoby chorego na raka.Jesteśmy truci na każdym kroku, a nawet lekarz nie leczy nas tym, co nam pomoże, ale tym, czym mu się opłaca. Kuchenka mikrofalowa niszczy witaminy, niszczy także mikroelementy. Potrawa z mikrofalówki jest całkowicie bezwartościowa. Syci, ale bez zdrowia. Miałem kuzyna, kierownika laboratorium w dużym szpitalu w New Jersey, niedaleko Nowego Jorku. Gdy kupił mikrofalówkę, przestrzegałem go, że będzie chorować. Nie chciał wierzyć. Niestety, po dwóch miesiącach zmarł na białaczkę. Jedni są bardziej odporni, wiele lat używają mikrofalówki bez widocznej szkody, inni są bardziej podatni, szybciej umierają. Bliski znajomy upierał się przy używaniu mikrofalówki, żona mu szybko umarła na raka, a on w dalszym ciągu twierdzi, że mikrofalówka jest dobra. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. W USA można kupić w sklepie z gwoździami, farbami, tanią, specjalną przezroczystą folię. Nakłada się na kuchenkę mikrofalową, i włącza kuchenkę. Tam gdzie są szpary, przez które może wydobywać się promieniowanie mikrofalowe, tam folia staje się kolorowa. W Polsce, w restauracjach i barach, nagminnie podgrzewa się potrawy w kuchniach mikrofalowych,ale nie ostrzega się klientów, że daje im się potrawę która przyspiesza śmierć białaczkową. Pracujący w gastronomii wyrażają zdziwienie, gdy im się mówi, żeby sprawdzali, czy kuchenka, którą obsługują, jest dla nich bezpieczna.

Witaminki

„Witaminki witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mamy dziarskie minki, bo zjadamy witaminki” – brzmią słowa popularnej piosenki dla dzieci. Nic dziwnego, że już od najmłodszych lat doceniamy znaczenie tych organicznych związków chemicznych. Jednak w ostatnich latach coraz częściej dostarczamy je organizmowi pod postacią syntetycznych suplementów, których nadmiar może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Nigdy nie jedzcie żadnych „witamin” wyprodukowanych w laboratorium. Z samego założenia się trujecie. Tylko pokarmy znajdujące się aktualnie na rynku, natura tak to urządziła, że daje radę. Okresowo pewnych witamin nie przyjmujemy z pokarmami latem lub zimą. BO TAKI JEST NATURALNY CYKL BIOLOGICZNY CZŁOWIEKA I NIE MA ON ŻADNEGO PRZEŁOŻENIA NA WSZYSTKIE CHEMICZNE TRUCIZNY REKLAMOWANE I WCISKANE PRZEZ KONCERNY FARMACEUTYCZNE.

Wystarczy spojrzeć na przeciętnego amerykanina aby uzmysłowić sobie, że tam koncerny farmaceutyczne rozpoczęły kampanię wciskania chemii do diety o 30 lat wcześniej niż u nas…..STRZEŻCIE SIĘ JAKICHKOLWIEK WITAMIN Z FABRYK, TO JEST POWOLNE ZATRUWANIE ORGANIZMÓW. Oczywiście pan profesor częściowo ma rację, suplementy syntetyczne szkodzą i dlatego nie powinno się stosować witamin i suplementów z apteki, witaminy i suplementy pochodzenia naturalnego kupuje się w sprzedaży bezpośredniej ale kosztują zdecydowanie więcej niż te apteczne. Od wielu lat stosujemy suplementy naturalne i zioła całą rodziną i czujemy się fantastycznie. Suplementy stosujemy w oparciu o zalecenia z analizy włosa, chodzi o ratowanie rynku farmaceutycznego i tych paskudnych, szkodliwych leków. A dobrze o tym wiem z własnego doświadczenia. Bo leki zniszczyły mi zdrowie, a suplementy diety uratowały i ratują nadal. Witamina C, ale nie ta z apteki, tylko naturalna w dużej dawce, uratowała życie komuś mu bliskiemu choremu na nowotwór na dodatkowe 3 lata, że aż lekarze dziwili się, że to niemożliwe i nie widzieli takiego przypadku. Poza tym nawet tutaj jest napisane, że beta karoten, jeśli szkodzi, to palaczom. Nie dajcie się ogłupić, bo będziecie się leczyć do końca życia, a być coraz bardziej chorymi. ja staram się unikać suplementów, jakiś czas temu zmieniłam mocno swoją dietę i jem dużo warzyw – paprykę, jarmuż, pomidory, ogórki, szpinak, strączkowe… Do tego kasza jaglana i olej lniany i niczego więcej mi nie trzeba! Żeby mieć pewność co do pochodzenia .