reklama

zastanawiam się nad rozreklamowaniem firmy, czy uważacie że pomysł z panoramą firm jest dobra? ile się płaci za taką usługę? może macie inne propozycje dotarcia do szerszego grona zainteresowanych?

W mojej sytuacji umowa została sfałszowana [‚w celu pozyskania prowizji’ ] przez osobę odpowiedzialną za obsługę mojej firmy, o czym dowiedziałem się po 3 miesiącach otrzymując „wezwanie do zapłaty”…

Wcześniej oczywiście byłem przekonany o zerwaniu negocjacji przez telemarketera, który na jedno z kolejnych pism z poprawkami najzwyczajniej w świecie nie odpowiedział.

09.01.20…. – otrzymałem wzór umowy na reklamę w PF na rok 20… [zał. A1]
– naniosłem zmiany [zał. A2 – zaznaczone na czerwono]
– zmienioną wersję [zał. A2] wysłałem faxem do osoby zajmującej się obsługą mojej firmy

14.01.20… – otrzymałem niekompletnie poprawiony wzór umowy na reklamę w PF na rok 20… [zał. B1]
– naniosłem zmiany [zał. B2 – zaznaczone na czerwono]
– zmienioną wersję [zał. B2] wysłałem faxem do osoby zajmującej się obsługą mojej firmy
[zał. C – potwierdzenie wysłanego faxu zgodnego z oryginałem]

25.04.20…. – otrzymałem przypomnienie o zakupie reklamy wg „umowy(?) zawartej(?) dnia 14.01.20..(?)” [zał. D – jak Du(ż)A Pomyłka]
– po skontaktowaniu się z Państwa biurem obsługi otrzymałem faxem „niby umowę” [zał. X] i „jakąś karteczkę” [zał. Y]
– napisałem do Państwa „Oświadczenie” [zał. E1] i wysłałem faxem [zał. E2 – potwierdzenie]

25.06.20.. – otrzymałem negatywną odpowiedź po 2 miesiącach oczekiwania i wielu telefonicznych   ponagleniach z mojej strony (wykaz bilingu mogę dostarczyć w razie konieczności)

Sprawa skończyła się niezamawianą wizytą u prawnika…

pączuś

Pączkiem można podbić oko, jeżeli trzydniowy, można zrujnować wątrobę jeśli zjada się w ilościach konkursowych i można wywołać niesnaski w rodzinie (Kto zjadł te dwa pączki, które sobie odłożyłem?). Nie mam pączków, jakiegoś sobie kupię.  Pojutrze usmażę faworki wg przepisu babci i na tym się zakończenie karnawału zakończy. W poniedziałek kupię kilka filetów śledziowych, które włożę w olej z cytryną i tak doczekam solowo Wielkiego Postu. Młodsza śledzi też nie jada. Ilość potraw, które są na jej indywidualnym indeksie woła o pomstę do nieba. A wszystko dlatego, że cały pawilonik piekarniczo – cukierniczy pełen był słodko – mdlącego zapachu. Obiektywnie rzecz biorąc pączek był b.dobry, ale mi wszystko tym skoncentrowanym, pączkowym aromatem wonieje. A jednak mam pączki, specjalnie przywiezione dla mnie, mimo że nie prosiłam. Są jednak dobre serca. Dziecko, które rano przypomniało, że dziś jest dzień pączka, potem odmówiło jego zjedzenia, bo nie lubi. A są bardzo dobre. A wiele cukierni w Gdyni jest otwartych od godziny 6.00. Znajomy, który chciał kupić pączki po 7.00, wszedł do cukierni i od razu zawrócił, sadząc, że nie ma już paczków, bo nie było i klientów. Okazało się jednak, że pączki są . Kolejki były dopiero później.
Pies nakarmiony, zupa kartoflanka z modyfikacjami od wczoraj nadal jest zupą obiadową i teraz już nie ma rady, trzeba zabrać się do roboty. A co to za robota wie tylko ten, kto cedził, klarował i mieszał 10 litrów”kompotu z aronii z dodatkami”.

Wynik na tłusty czwartek obrazu

 

 

Na dodatek nie mam zamiaru nakapać gdziekolwiek silnie barwiącą cieczą, a potem sprzątać to kilka godzin.  W dzisiejszej Gazecie Stołecznej podają ceny najlepszych (zdaniem jury Gazety) pączków w Warszawie. Najdroższe są w Słodkim Słonym czyli u Magdy Gessler – 8 zł i na Tamce – 3,50 zł. A Blikle w tym rankingu zajął 9 miejsce przy cenie podanej przez Małgosię. Zwyciężyły pączki z Górczewskiej po 2,20 zł.
Koszt naszych domowych pączków nie przekroczył 50 groszy, mimo, że było ich tylko 40 sztuk. Czy wiecie, że dawne gospodynie jako frytury – czyli tłuszczu do głębokiego smażenia (m.in pączków) używały tylko topionego sadła, nie smalcu? Powody były dwa: po pierwsze tłuszcz z sadła można rozgrzać do wysokiej temperatury i nie będzie się przypalał, po drugie sadło nie ma kuchennego zapachu (w odróżnieniu od smalcu i olejów). Już lata świetlne nie widziałam sadła w sprzedaży, a chciałam nauczyć córki jak się pozyskuje tłuszcz do frytury – zawsze w wodzie początkowo.

bielizna

STRINGI to pormograficzne dzieło Szatana, które prowadzi do rozwiązłości! Przeprowadzone ostatnimi czasy przez niezależne, chrześcijańskie środowiska naukowe badania jednoznacznie wykazały, że nawet okazjonalne noszenie stringów nie jest obojętne dla zdrowia kobiety. Naukowcy ponad wszelką wątpliwość udowodnili, iż stały nacisk wywierany na miejsce intymne u kobiety prowadzi do szeregu chorób i przypadłości jak np. rak szyjki macicy czy bezpłodność. Odważniejsi badacze uważają nawet, że skutkiem noszenia tego typu bielizny mogą być choroby serca. O moralnym aspekcie całej sprawy nawet nie wspominam, powiem tylko, że w świetle powyższych badań stało się oczywiste, iż permanentny nacisk wywierany na TĘ cześć ciała przez Stringi powoduje myśli nieczyste, spustoszenie w sferze emocjonalnej i duchowej, poczucie osamotnienia, lęki, wyrzuty sumienia, myśli samobójcze i …w konsekwencji niekontrolowaną rozwiązłość seksualną. Powiedzmy sobie zresztą szczerze, że Biblia ani słowem nie wspomina o stringach! Rodzaj bielizny nie jest aż tak ważny. Ja przekocham na pół każdą śliczną pannę, która ma na mnie ochotę. Niczego nie żałuję, bo raz się żyje. Idę na całość i odkręcam kobietom hamulce. Rozpalam je do białości, sprawiam, że zatracają się, wyją z rozkoszy, a ich oczy płoną dziką żądzą. Na dnie ich wyposzczonych i oficjalnie przyzwoitych dusz zawsze chowa się mała, różowa świnka, marząca o tym, aby dziki, seksualny zwierzak w ogniu namiętności ją wykochał do szaleństwa i spełnił najbardziej bezwstydne zachcianki.

Aby soki rozkoszy pociekły im po udach. Ludzie często z dulszczyzny i hipokryzji sami się więżą w zaklętej klatce własnych żądz. Więc otwieram te klatki i uwalniam demony, anielice do grzechu namawiam. Przychodzą, odchodzą, miewają czasem fochy. A ja fochy mam gdzieś. Uwolnione z łańcuchów panny pamiętają, co przeżyły i zawsze wracają, gdy dopada je mokra chcica i ogień pulsuje między nogami. Same przychodzą. Rzadko się przyznają, ale ja bezczelnie wiem, że kochają to tak, jak ja, hahaha! A co, może nieprawda? Hahah, to czemu się czerwienisz, pokaż, kotku, co masz w środku! I jak tu nie pomóc kobiecie. Zatem skąd się one wzięły? Czy nie jest to aby kolejny owoc przewrotności szataniej, kolejne zgniłe jabłko podrzucone grzesznej Ewie przez Bestię? Wielu – w tym i ja – sądzi, że tak! Osobiście uważam, że bielizna damska powinna być jednoczęściowa, wyprodukowana ze zdrowego ekologicznego polskiego lnu w kolorach stonowanych, niekrzykliwych i eleganckich np. szarym. Przewiewna i nie zanadto podkreślająca figurę . Można by nawet pomyśleć o specjalnej, chrześcijańskiej modzie dla kobiet, o chrześcijańskim kroju odzieży wierzchniej. No, ale to w przyszłości.

Grecki pasztet

Podczas gdy europejscy liderzy dość długo ociągali się z gratulacjami dla nowego premiera Grecji, Aleksisa Ciprasa z Koalicji Radykalnej Lewicy, jeden przywódca europejskiego kraju nie miał podobnych zahamowań – był to prezydent Rosji Władimir Putin. Mało tego, jeszcze tego samego dnia, ledwie kilkanaście godzin po ostatecznym podliczeniu głosów, w siedzibie zwycięskiej partii zjawił ambasador Rosji.

 

Następny kraj gdzie wybrano ludzi niesprzyjających UE. Znów wszyscy niezadowoleni, bo u władzy nie swoi. A może Grecja ma dosyć rządów nieudaczników i złodziei i wybrała tych, co coś potrafią. Była to decyzja wyborców i należy uszanować wybór a nie od razu psioczyć. Grecja ma nóż na gardle w postaci coraz bardziej wojowniczej Turcji . Turcy zbroją sie i mnożą na potęgę. Grecy jak Polacy kiepsko wyszli na gwarancjach zachodu podczas wojny ( Anglicy owszem przybyli w 1941 tylko że na widok Niemców uciekli pozostawiając sojusznika na łasce losu) To wszystko trzeba brać pod uwagę przy tej sprawie . Nie można na siłę powstrzymywać Greków skierowanych po wyborach na kurs prorosyjski. Tylko niech kursują z całym bagażem z całym dobrodziejstwem inwentarza to znaczy z długami. UE powinna postawić na jakość członków a nie na ilość. Niech Grecy sami ocenią gdzie w jakiej orbicie jest im lepiej. Grecy mają tak duże wymagania że nawet UE ma problemy by spełnić te oczekiwania i wziąć ich chociaż na częściowe utrzymanie. Może pod względem ekonomicznym to Rosja spełni ich oczekiwania i sfinansuje im wygodniejsze życie od tego w UE. Wziąć władzę w wyborach jest sztuką opartą na kredycie ale jeszcze większą sztuką jest ją utrzymać spłacając kredyt. Ciekawe ile Rosja wyłożyła kasy w Grecji żeby wygrali populiści lewicowi. I również ciekawe jest czy ktoś to wcześniej monitorował. Ja bym tego nie nazwał koniem trojańskim, ale brakiem profesjonalizmu i wyobraźni zasiedziałych na stołkach bonzów i decydentów w UE. Ale oni za to nie zapłacą . tylko MY. To, że UE wcześniej czy później zacznie się rozpadać było wiadomo od początku stworzenia tego tworu.Każdy kraj ma sam stanowić o sobie a nie słuchać nawiedzonych, którzy biorą ciężkie pieniądze i patrzą tylko swoich, zazwyczaj bankowych interesów. Więcej krajów nie tylko europejskich zwiąże się gospodarczo z Rosją. Taki skutek przyniosą te wszystkie sankcje narzucone na Rosję. Nowy Rząd Grecji jeszcze nie zaczął działać a już zaczyna się oczernianie i obrzydzanie. Niech zachód i USA wreszcie przestana się mieszać w sprawy innych krajów.

mikrofala

Mikrofala, mikrofalówka – oto urządzenie, z którego korzystamy, by błyskawicznie podgrzać albo przygotować posiłek. Ale czy taka forma obróbki żywności nie szkodzi zdrowiu? O możliwym negatywnym wpływie stosowania kuchenek mikrofalówek mówi się od dawna. Czy faktycznie jest się czym martwić? Z naukowego punktu widzenia mikrofalówka w żaden sposób nie szkodzi tylko po prostu różni się sposobem podgrzewania poprzez pobudzenie do ruchu atomów naszego jedzenia co jak wiadomo wywołuje ciepło nie ma to jednak żadnego ale to żadnego wpływu na skład witamin czy szkodliwość tych posiłków. Jeśli coś staje się szkodliwe to znaczy ze związki użyte do tworzenia np.

Pokarmów dla dzieci są szkodliwe.  Wiadomo, że składniki używane w żywności to syf i odpad ale obróbka też ma znaczenie, fale mogą wybijać elektrony różnie wpływać na różne substancje zależy to od długości fal, np. rentgen przejdzie przez człowieka ale nie przez ołów itd., Dawniej jadło się normalnie, wszystko smażyło się na smalcu i zdrowi byliśmy, ludzie dożywali starości w zdrowiu, pewnie, że byli i chorzy, ale teraz mało jest zdrowych, coraz młodsi ludzie umierają na nowotwory, nie ma chyba rodziny, w której nie byłoby chorego na raka.Jesteśmy truci na każdym kroku, a nawet lekarz nie leczy nas tym, co nam pomoże, ale tym, czym mu się opłaca. Kuchenka mikrofalowa niszczy witaminy, niszczy także mikroelementy. Potrawa z mikrofalówki jest całkowicie bezwartościowa. Syci, ale bez zdrowia. Miałem kuzyna, kierownika laboratorium w dużym szpitalu w New Jersey, niedaleko Nowego Jorku. Gdy kupił mikrofalówkę, przestrzegałem go, że będzie chorować. Nie chciał wierzyć. Niestety, po dwóch miesiącach zmarł na białaczkę. Jedni są bardziej odporni, wiele lat używają mikrofalówki bez widocznej szkody, inni są bardziej podatni, szybciej umierają. Bliski znajomy upierał się przy używaniu mikrofalówki, żona mu szybko umarła na raka, a on w dalszym ciągu twierdzi, że mikrofalówka jest dobra. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. W USA można kupić w sklepie z gwoździami, farbami, tanią, specjalną przezroczystą folię. Nakłada się na kuchenkę mikrofalową, i włącza kuchenkę. Tam gdzie są szpary, przez które może wydobywać się promieniowanie mikrofalowe, tam folia staje się kolorowa. W Polsce, w restauracjach i barach, nagminnie podgrzewa się potrawy w kuchniach mikrofalowych,ale nie ostrzega się klientów, że daje im się potrawę która przyspiesza śmierć białaczkową. Pracujący w gastronomii wyrażają zdziwienie, gdy im się mówi, żeby sprawdzali, czy kuchenka, którą obsługują, jest dla nich bezpieczna.

Witaminki

„Witaminki witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mamy dziarskie minki, bo zjadamy witaminki” – brzmią słowa popularnej piosenki dla dzieci. Nic dziwnego, że już od najmłodszych lat doceniamy znaczenie tych organicznych związków chemicznych. Jednak w ostatnich latach coraz częściej dostarczamy je organizmowi pod postacią syntetycznych suplementów, których nadmiar może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Nigdy nie jedzcie żadnych „witamin” wyprodukowanych w laboratorium. Z samego założenia się trujecie. Tylko pokarmy znajdujące się aktualnie na rynku, natura tak to urządziła, że daje radę. Okresowo pewnych witamin nie przyjmujemy z pokarmami latem lub zimą. BO TAKI JEST NATURALNY CYKL BIOLOGICZNY CZŁOWIEKA I NIE MA ON ŻADNEGO PRZEŁOŻENIA NA WSZYSTKIE CHEMICZNE TRUCIZNY REKLAMOWANE I WCISKANE PRZEZ KONCERNY FARMACEUTYCZNE.

Wystarczy spojrzeć na przeciętnego amerykanina aby uzmysłowić sobie, że tam koncerny farmaceutyczne rozpoczęły kampanię wciskania chemii do diety o 30 lat wcześniej niż u nas…..STRZEŻCIE SIĘ JAKICHKOLWIEK WITAMIN Z FABRYK, TO JEST POWOLNE ZATRUWANIE ORGANIZMÓW. Oczywiście pan profesor częściowo ma rację, suplementy syntetyczne szkodzą i dlatego nie powinno się stosować witamin i suplementów z apteki, witaminy i suplementy pochodzenia naturalnego kupuje się w sprzedaży bezpośredniej ale kosztują zdecydowanie więcej niż te apteczne. Od wielu lat stosujemy suplementy naturalne i zioła całą rodziną i czujemy się fantastycznie. Suplementy stosujemy w oparciu o zalecenia z analizy włosa, chodzi o ratowanie rynku farmaceutycznego i tych paskudnych, szkodliwych leków. A dobrze o tym wiem z własnego doświadczenia. Bo leki zniszczyły mi zdrowie, a suplementy diety uratowały i ratują nadal. Witamina C, ale nie ta z apteki, tylko naturalna w dużej dawce, uratowała życie komuś mu bliskiemu choremu na nowotwór na dodatkowe 3 lata, że aż lekarze dziwili się, że to niemożliwe i nie widzieli takiego przypadku. Poza tym nawet tutaj jest napisane, że beta karoten, jeśli szkodzi, to palaczom. Nie dajcie się ogłupić, bo będziecie się leczyć do końca życia, a być coraz bardziej chorymi. ja staram się unikać suplementów, jakiś czas temu zmieniłam mocno swoją dietę i jem dużo warzyw – paprykę, jarmuż, pomidory, ogórki, szpinak, strączkowe… Do tego kasza jaglana i olej lniany i niczego więcej mi nie trzeba! Żeby mieć pewność co do pochodzenia .