Witaminki

„Witaminki witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mamy dziarskie minki, bo zjadamy witaminki” – brzmią słowa popularnej piosenki dla dzieci. Nic dziwnego, że już od najmłodszych lat doceniamy znaczenie tych organicznych związków chemicznych. Jednak w ostatnich latach coraz częściej dostarczamy je organizmowi pod postacią syntetycznych suplementów, których nadmiar może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Nigdy nie jedzcie żadnych „witamin” wyprodukowanych w laboratorium. Z samego założenia się trujecie. Tylko pokarmy znajdujące się aktualnie na rynku, natura tak to urządziła, że daje radę. Okresowo pewnych witamin nie przyjmujemy z pokarmami latem lub zimą. BO TAKI JEST NATURALNY CYKL BIOLOGICZNY CZŁOWIEKA I NIE MA ON ŻADNEGO PRZEŁOŻENIA NA WSZYSTKIE CHEMICZNE TRUCIZNY REKLAMOWANE I WCISKANE PRZEZ KONCERNY FARMACEUTYCZNE.

Wystarczy spojrzeć na przeciętnego amerykanina aby uzmysłowić sobie, że tam koncerny farmaceutyczne rozpoczęły kampanię wciskania chemii do diety o 30 lat wcześniej niż u nas…..STRZEŻCIE SIĘ JAKICHKOLWIEK WITAMIN Z FABRYK, TO JEST POWOLNE ZATRUWANIE ORGANIZMÓW. Oczywiście pan profesor częściowo ma rację, suplementy syntetyczne szkodzą i dlatego nie powinno się stosować witamin i suplementów z apteki, witaminy i suplementy pochodzenia naturalnego kupuje się w sprzedaży bezpośredniej ale kosztują zdecydowanie więcej niż te apteczne. Od wielu lat stosujemy suplementy naturalne i zioła całą rodziną i czujemy się fantastycznie. Suplementy stosujemy w oparciu o zalecenia z analizy włosa, chodzi o ratowanie rynku farmaceutycznego i tych paskudnych, szkodliwych leków. A dobrze o tym wiem z własnego doświadczenia. Bo leki zniszczyły mi zdrowie, a suplementy diety uratowały i ratują nadal. Witamina C, ale nie ta z apteki, tylko naturalna w dużej dawce, uratowała życie komuś mu bliskiemu choremu na nowotwór na dodatkowe 3 lata, że aż lekarze dziwili się, że to niemożliwe i nie widzieli takiego przypadku. Poza tym nawet tutaj jest napisane, że beta karoten, jeśli szkodzi, to palaczom. Nie dajcie się ogłupić, bo będziecie się leczyć do końca życia, a być coraz bardziej chorymi. ja staram się unikać suplementów, jakiś czas temu zmieniłam mocno swoją dietę i jem dużo warzyw – paprykę, jarmuż, pomidory, ogórki, szpinak, strączkowe… Do tego kasza jaglana i olej lniany i niczego więcej mi nie trzeba! Żeby mieć pewność co do pochodzenia .